Czyli...
Koreańska propaganda!!!
Zresztą więcej o tym pewnie kiedyś na lemurowym napiszę. Jednakże w telegraficznym skrócie. City Hunter należy do czołówki moich ulubionych dram. Historia w klimacie sensacyjnym, z Błękitnym Domem w tle, krwawą przeszłości, motywem zdrady i zemsty, szczyptą humoru i oczywiście nutą romansu. A wszystko to pośród ulic Seulu. Czy może być coś lepszego? :)
...
I plakat dla pewnej wizualizacji.
Minusy dramy... mogę powiedzieć, że najgorsze, co można było zrobić boskiemu Lee Yoon Sung to fryzura. Niestety... taka moda panuje obecnie w Korei, wszelkie żale i narzekania, są więc bezowocne. :P
...
City Hunter OST Part 3 - Sad Run
Bo następne tygodnie będą na prawdę smutnym biegiem. :)
P.S. Uwielbiam ten soundtrack.
